Wypływamy z Livorno, starego portu Toskanii. Kurs na południe, przez Piombino, gdzie ląd i morze zaczynają grać razem. Podnosimy żagle w kierunku Elby, wyspy na której Napoleon spędził swój pierwszy rok wygnania i w kilka miesięcy założył kopalnie, drogi i teatr.
Kolejne dni to archipelag Toskański, siedem wysp wpisanych na listę parku narodowego. Capraia z surowymi granitowymi klifami. Gorgona, najmniejsza zamieszkała wyspa Włoch, do której wpuszczają zaledwie stu gości dziennie. Pianosa, przez lata więzienna, dziś rezerwat. Montecristo, znane każdemu czytelnikowi Dumasa. Giglio z pastelowym portem Giglio Porto. Giannutri z rzymskimi ruinami.
Kończymy w Genui, starym porcie Ligurii, mieście Krzysztofa Kolumba, latarnią morską i zaułkami, które schodzą prosto do wody. Kilka dni podczas których łódź staje się prywatnym hotelem, tarasem widokowym i środkiem transportu jednocześnie.
„Na wodzie hierarchie znikają szybciej. Zostaje rozmowa, wspólne decyzje i widok, którego nie da się zamknąć w prezentacji."
Startujemy w Livorno, przecinamy archipelag Toskański, kończymy w Genui. Kolejność zależy od wiatru. Bezpieczeństwo i komfort zawsze mają pierwszeństwo przed listą punktów.


Archipelag Toskański składa się z siedmiu wysp, których łączna powierzchnia zajmuje mniej niż 300 km². Ale każda z nich ma inny mikroklimat, inną florę i własną legendę. Montecristo słynie z tego, że dopłynąć na nią można tylko z pozwoleniem parku narodowego, wydawanym raz w roku.
Wariant dostępny jako samodzielny wyjazd premium albo rozszerzenie wyprawy po Toskanii. Dokładny zakres i kalkulacja potwierdzane indywidualnie przed rezerwacją.